Witajcie!
Ostatnimi czasy towarzyszami mojej przygody artystycznej stały się duchy. I nie mówię tutaj o duszach zmarłych, raczej o takich „duchach nieludzkich”. Latem był to Duch Puszczy, który zaciągnął mnie w głębiny mrocznej doliny. Jesienią ponownie zostałem obdarowany nawiedzeniem!
Niektórzy z obserwujących wiedzą, że jestem entuzjastą majsterkowania, i złożyło się tak, że potrzebowałem niedawno uszczelnić kilka miejsc wokół okna akrylem uniwersalnym. Niestety, często podczas tego typu prac wiele zupełnie dobrego akrylu staje się niechcianym odpadem… Pamiętam, że po zakończeniu zadania usłyszałem głos, który prosił mnie, abym oszczędził mu tego nieszczęśliwego losu.
Cóż miałem poczynić? Posłuchałem głosu i niewykorzystaną masę naniosłem bez większego pomyślunku na płótno i pomalowałem, również bez żadnego planu…

Zbliżenie na strukturę obrazu

18 odpowiedzi na “Duch Akrylu Uniwersalnego”
Uniwersalny w anglosaskim narzeczu to universal, a to z kolei można przełożyć z powrotem na język nadwiślańskich (niech będzie również nadwarciańskich, żeby nie narazić się obecnym tutaj miłośnikom poznańskich murali) Słowian jako wszechświatowy. Czy Płomienny Duch nie czycha na coś, co miałoby się wyłonić z otwierającego się portalu do innego wszechświata?
Myślę, że jest to możliwe. W tych wszystkich kosmosach toczą się wiecznie o coś walki, prawdopodobnie o władzę nad wszechświatem. Możliwe, że z portalu wyłonią się jacyś dzicy kosmiczni wikingowie.
Piekielnie dobry obraz. Przypomina mi pewną grę o wdzięcznej nazwie: Świat Wojennego Rzemiosła, w której głowny bohater para się chodzeniem w kółko po takich krainach jak z obrazu i zabija bogu ducha winne stwory… może one też chciałyby żeby im oszczędzić ten los?
Myślę, że mało kto chce zostać zabity przez bohatera gry. Mimo tego co sobie myśli sam bohater gry.
Cóż za inwencja twórcza! Wygląda „koszmarnie” 🙂
Niestety, może zbyt wiele bólu akrylu się przelało również na farbę. Cóż, może ten akryl niejedno przeżył jeszcze w tubce, stąd ten koszmarny wydźwięk 😐
Panie Cyprianie, nie wiem, czy ten akryl był taki uniwersalny. Raczej bardzo wybredny, skoro akrylowy stworek po prawej dalej nie wygląda na zadowolonego. A może nie nawiedził Pana duch akrylu, tylko duch poznania? A właściwie Poznania, bo po lewej zmaterializował się Pan Peryskop.
Pani Siasiu, na opakowaniu było napisane, że uniwersalny. No cóż, nie pierwszy raz reklama okazałą się myląca. Może Pan Peryskop też ma jakiś akryl w sobie?
Nigdy nie ośmieliłabym się bezcześcić poznańskich murów graffiti, ale podejrzewam, że do takich bezeceństw używa się farby akrylowej właśnie
Nigdy nie pałałem się takim zajęciem, więc ciężko mi się wypowiedzieć.
A jakby nawiązywało do „Krzyku”
Pani Anno. Do filmu „Krzyk” czy do obrazu „Krzyk”?