Supraśl zimą


Witajcie w nowym roku!

Skoro ostatni rok zakończył się pejzażem, to może nowy rok również dobrze będzie przywitać w ten sposób.
Nawiedzony wspomnieniami zimowego Supraśla, pomyślałem, że warto byłoby przelać je (dosłownie i w przenośni) na papier w formacie A5.
Czuję, że moje trudności z akwarelą mogą wynikać z braku pewności siebie, ale również chyba z braku „pomyślunku” – lubię bowiem czasami po prostu pomazać coś farbą bez większego zastanawiania się nad rezultatem i potem to kilka razy poprawiać.
Jeszcze przed położeniem trzeciej warstwy (a było ich chyba finalnie 5), myślałem, że odniosłem porażkę. Na szczęście nie poddałem się i dokończyłem obraz, który może nie jest dokładnie tym, co widziałem w mojej pamięci, ale jednak wzbudza we mnie te same pozytywne emocje, które mi wówczas towarzyszyły.

Ps. Mam także nadzieję, że akwarele wybaczą mi moje zdystansowanie do nich i czeka nas w przyszłości wiele wspólnych obrazów.


14 odpowiedzi na “Supraśl zimą”

  1. Mam niespójność spoglądając na obraz. Tytuł wskazuje na zimę, a jednak widzę zielone drzewa. Z drugiej jednak strony nie musimy koniecznie traktować tego jako odwzorowanie rzeczywistości. Niemniej jednak jest w nim coś kojącego. Życzę mnóstwo artystycznego spełnienia w 2026!

    • Właściwie to może to raczej pejzaż Wielkanocny?! Święta Wielkanocne ostatnimi laty potrafiły nas zaskoczyć śniegiem.
      Dziękuję Pani Królowo – chyba właśnie zrozumiałem skąd przyszła wizja.
      Dziękuję także za życzenia i Pani również życzę spełnienia w 2026 roku.

  2. Mnie także zastanawia czy to śnieg na pierwszym planie… A może to armia Innych z „gry o tron” przywędrowała do Supraśla…
    Bardzo ładny pejzaż, idealnie zacząć nim rok! Życzę wielu malarskich sukcesów w tym roku Panie Cyprianie!!

    • Pani Fanko, bałbym się, że Inni zamieniliby Supraśl w krainę wiecznego mrozu. O ile zima mnie właściwie cieszy, to jednak lubię też inne pory roku. Dziękują za życzenia malarskie :), również Pani życzę wielu sukcesów.

  3. Panie Cyprianie, czy to zima? Bo w sumie ja tu widzę taką końcówkę lata.

    Natomiast Twoich trudności z akwarelami tutaj w ogóle nie widać, ten obraz ma w sobie jakiś taki spokój, lekkość, że aż ciężko sobie wyobrazić, że powstał w zmaganiach

    • Bardzo ciekawa interpretacja Pani Cesarzowo. W oryginalnej scenie z mojej pamięci kolory były nieco bardziej rude a drzewa mniej opierzone zielenią. Chociaż śniegu nie było chyba więcej – głównie zamarznięta tafla zalewu. Miałem pokusę, żeby to jeszcze poprawiać, ale ostatecznie odpuściłem, aby pozwolić temu obrazowi być sobą.

  4. Panie Cyprianie, to majestatyczne drzewo na środku kojarzy mi się z corocznym komputerowym badaniem wzroku. Jestem niezmiernie ciekawa na ile uniwersalne jest moje skojarzenie. Jak badanie wzroku wygląda na Podlasiu?

    • Pani Siasiu, ja sam od lat noszę okulary i pamiętam, że około 20-30 lat temu byłem badany przy użyciu m. in tablicy z literkami oraz takiego obrazka „balonika” na który trzeba patrzeć. Niemniej od Pani komentarza, również teraz mi się z tym ten obraz kojarzy. Czy w Pani rejonach również stosowano takie metody? Chociaż muszę też przyznać, że nie badam wzroku co roku.

      • Ależ dokładnie identyczne metody Panie Cyprianie! Widać Podlasie nie rożni się od reszty Polski tak bardzo, jak niektórzy myślą. Poza tym ja też niestety badam się nieco rzadziej, niż powinnam. Jednak może po 20-30 latach mógłby Pan sprawdzić, czy dalej jest balonik, czy może coś innego?

  5. Kibicuje akwarelom bardzo! Ciekawią mnie i są naprawdę dobre w Pana wykonaniu. Niestety nie wiem co to Supraśl, ale obraz mi się podoba!

    • Dziękuję za słowa otuchy Pani Anno. Supraśl to właściwie określenie dwóch bytów. Jest ten Supraśl – miejscowość, oraz ta Supraśl czyli rzeka. Piękna rzeka i piękne miasteczko – gorąco polecam Pani Anno kiedyś się wybrać. Możliwe, że nawet spotka tam Pani gdzieś nawet mojego przyjaciela Waldemara w szałasie. Upodobał on sobie mokradła i las, których jest tam w okolicy pod dostatkiem.

      • Oba te byty jakże godne uwiecznienia akwarelką na klasycznym formacie A5. Jakim skromnym bytem przy nich jestem ja, Oskar Daniel Byt. Jak obrazoburczym musi jawić się moje niepohamowane pragnienie wejścia w posiadanie tego cudownego pejzażyku. Panie Cyprianie życzę dużo kolorowej bliskości z akwarelkami.

        • Panie Oskarze, mi się osobiście wydaje, że nie mamy wpływu na nasze pragnienia. One po prostu są, a my możemy jedynie na nie reagować. Również Panu życzę kolorowej bliskości z akwarelkami.

Skomentuj siasia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *