Ostatnie pożegnanie


Moi drodzy,
dzisiejszy dzień był dla mnie bardzo ważny. Przepełnia mnie jednocześnie wielka radość, jak i niewielki smutek. A to wszystko za sprawą odejścia ode mnie jednego z moich dzieł, którego nie zdążyłem wam przedstawić, a znalazło właśnie nowy dom.

Był to niewielki obrazek przedstawiający zachód słońca nad piękną rzeką Narwią w trakcie spływu kajakowego, który odbyłem w towarzystwie przyjaciół kilka lat temu. Pamiętam, że zakończyliśmy spływ już po zmroku i dzięki temu udało się nam zaobserwować wielu mieszkańców rzeki i szuwarów takich jak na przykład bobry. Mam nadzieję, że nie zakłóciliśmy za bardzo ich nocnych aktywności lub odpoczynku.

Nigdy wcześniej tego nie robiłem, ale tym razem przed podróżą obrazu do nowego domu wyprawiłem mu mały „obrzęd” bliski moim korzeniom. Mam tylko nadzieję, że inne obrazy, których nie odprawiłem w ten sposób w świat, wybaczą mi, że nie pożegnałem się z nimi w ten sposób.


10 odpowiedzi na “Ostatnie pożegnanie”

  1. Serdeczne gratulacje Panie Cyprianie! jest na pewno początek nowej drogi. Dodam, że mi również bardzo podoba się ten obraz. Przypomina ciepłe letnie wieczory nad wodą, a w tle kumkanie żab, śpiew ptaków. Jest to szczególnie ważne w taką pogodę, jaką mamy za oknem.

    • Dziękuję Pani Królowo. Bardzo mi miło, że obraz się Pani podoba – zmotywuje mnie to do tworzenia kolejnych podobnych dzieł. A co do obecnej pogody, to no ja się cieszę. Taki mróz i śnieg zwiększają szansę na mokrzejsze bagna wiosną i więcej rzecznych przygód. Pozdrawiam 🙂

  2. Panie Cyprianie, dzięki Pana pożegnaniu my chyba po raz pierwszy możemy doświadczyć Pana dzieł jeszcze pełniej, niż dotychczas i wreszcie dostrzec ich prawdziwą wielkość! Już wcześniej miałam Pana prosić, czy nie dorzuciłby Pan do zdjęć jakiegoś banana dla skali, więc niezmiernie mnie cieszą te jakże urocze i patriotyczne szyszki.

    • Pani Siasiu, zastanawiałem się czy nie pokazywać częściej obrazów w ten sposób. Po namyśle jednak doszedłem do wniosku, że gdyby upowszednić ten proceder straciłby on na swojej wyjątkowości. Niemniej cieszy mnie Pani radość z szyszek, ja również bardzo się raduję na ich widok. Przypominają mi o chwilach młodości spędzonych w lasach oraz na bagnach.

    • Cieszy mnie Pani Anno, że jest Pani dumna z mojego pożegnania się z obrazem. Mam nadzieję, że smutek z powodu rozstania z obrazem w końcu zostanie w moim sercu wyparty w całości przez dumę i szczęście.

Skomentuj Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *