Witajcie!
Tak się złożyło, że tegoroczne lato udało powitać mi się w towarzystwie przyjaciół, gór i lasów. Chyba nie dałoby się uczcić tych okoliczności lepiej niż akwarelowym plenerem. Czuje także, że akwarela wybaczyła mi to, co o niej pisałem w niektórych wpisach i komentarzach (np. że jest bezlitosna).
Pogoda w dniu samego pleneru można by powiedzieć, że nie była udana, ale właściwie to byłaby niesprawiedliwa ocena. Deszcz i chmury dodały dramaturgii scenie oraz pobudziły moją wyobraźnię, ponieważ Tatr nie było wtedy za bardzo widać.


8 odpowiedzi na “Powitanie Lata”
Obraz niesie ze sobą mrok i tajemnice. Przebija przez niego groźba gór i nieba będąca jakoby przestroga dla ludzi. A jednocześnie przyciąga wzrok obserwatorów.
Pani Anno, brzmi Pani jakby zetknęła się z grozą, mrokiem i tajemnicą gór. Mam nadzieję, że nie miała Pani nigdy niebezpiecznych przygód górskich związanych z burzami i deszczem. A jeżeli były to się dobrze skończyły.
Panie Cyprianie, niezmiernie się cieszę, że nawet tak groźne chmury nie zdołały stępić ostrości tatrzańskich szczytów. Niestety, już kiedyś widziałam taką okropność. Na malunku panoramy znad Stawu Gąsienicowego Kozi Wierch wyglądał doprawdy jak, hmmm, płaska… No, zaoszczędzę Panu grubiańskoego słownictwa, ale doprawdy nawet kulturalnym osobom ciężko się powstrzymać na widok takiej profanacji.
Pani Siasiu, to co Panią spotkało brzmi faktycznie okropnie. Bardzo współczuję. Może autor pracy, o której Pani pisze popełnił po prostu błąd w sztuce malarskiej.
Chociaż może być to też zamierzone działanie. Pewnie jest to taka osoba, która nie szanuje majestatu gór.
Są takie tabliczki w górskich lasach, pouczające aby godnie się zachowywać, widać niestety nie wszyscy je potrafią odczytać.
Panie Cyprianie, te dwa zdjęcia wyglądają jak jedna całość, jakby zza tarasowej balustrady rozpościerał się pejzaż identyczny jak na Pana akwareli. Pozdrawiam serdecznie!
Bardzo kreatywne spostrzeżenie Pani Babo. Cieszy mnie, że dzieło „zlało się” z miejscem, gdzie zostało stworzone :).
To musiała być ogromna przyjemność malować Tatry w plenerze! Zazdroszczę Panu Lanie Cyprianie! Widać że w pełni korzysta Pan z lata.
Obraz jak zwykle na poziomie, góry w ciemnych chmurach stają się niezwykle potężne i niebezpieczne.
Pozdrawiam
To był wspaniały plener Pani Fanko. Polecam Pani również kiedyś spróbować malować Tatry w plenerze! Góry w chmurach burzowych faktycznie wyglądają (i są) niebezpieczne, jednak chyba wtedy jeszcze bardziej przyciągają.