Witajcie po krótkiej przerwie!
Wiosna już do nas przyszła, co bardzo mnie cieszy. W napływie tej radości udało mi się wyrwać na chwilę myślami do jesiennego Podlasia.
Pamiętam, że wówczas wracałem z wycieczki po Puszczy Knyszyńskiej i spóźniłem się na autobus. Nie chciałem czekać bezczynnie na kolejny autobus, więc ruszyłem w drogę na piechotę.
Miałem pewne obawy, że zastanie mnie mrok, a słyszałem pewne doniesienia o wilkach pojawiających się na ulicach okolicznych wiosek.
Wilków nie spotkałem. Mój wzrok przykuł za to inny groźny lokalny drapieżnik buszujący w trawie pomiędzy wiejskimi chatami.
Okazał się tak przebiegły i chytry, że skrył się nawet w tym obrazku.












Dodaj komentarz