Witajcie drodzy fani sztuki!
Obraz polowy to chyba będzie najtrafniejsze określenie tego dzieła, gdyż było tworzone w sąsiedztwie prawdziwych pól w trakcie mojego samotnego pleneru w dolinie Supraśli.
Długo w tym roku zbierałem się do tegorocznego malowania w plenerze. Właściwie to nie wiem, czy gdyby nie przypadkowe spotkanie z nieznajomą akwarelistką w podczas majówkowego rejsu, to czy bym nie zwlekał jeszcze dłużej.
Należy chyba jednak nie użalać się tak, ale cieszyć się chwilą. Czułem w trakcie malowania, że natura sama mi wychodziła na spotkanie. Na moment pojawił się nawet lis! Nie zdążyłem niestety zrobić mu zdjęcia, chociaż może to i lepiej. Lisy niekoniecznie by się mogły godzić na upublicznianie ich wizerunku.

Zdjęcie w trakcie samego pleneru











Dodaj komentarz